Wymiana młodzieży Polska-Niemcy 2012

                Rok 2012 jest kolejnym rokiem, w którym dwóm nauczycielkom, Pani prof. Annie Rymaszewskiej i Pani prof. Annie Bebko udało się podtrzymać 20-letnią tradycje naszej szkoły. Mowa tutaj o polsko-niemieckiej wymianie uczniowskiej.

                Wszystko rozpoczęło się 8 września, kiedy to z modnym spóźnieniem grupa niemieckich uczniów wkroczyła do Dziekanki (miejsca ich zakwaterowania) aby wyjść nam na spotkanie. Choć przed zapoznaniem się, w obu grupach panowało lekkie napięcie i zdenerwowanie, to od razu przypadliśmy sobie do gustu. Lekko toporne początki naszej znajomości szybko minęły i od nieśmiałego przedstawiania się płynnie przeszliśmy do swobodnych rozmów.

                Od pierwszego dnia mieliśmy zorganizowane zajęcia, jednak grafik był dość elastyczny i mogliśmy dostosowywać go do naszych upodobań. Tak jak w niedzielę, która była dniem organizowanym przez nas samych. Mieliśmy spędzić go w domach, pokazując jak wygląda życie w Polsce, częstując naszych gości tradycyjnym obiadem i spędzając tę chwilę w rodzinnej atmosferze. 

                W trakcie wizyty grupy niemieckiej w Warszawie staraliśmy się pokazać jej najpiękniejsze i najciekawsze oblicze naszej stolicy. Nieodłącznym elementem rokrocznych wizyt jest zabranie naszych zachodnich sąsiadów na degustacje rodzimego specjału- pierogów. Zgodnie z naszymi przewidywaniami byli nimi zachwyceni! W ciągu tygodnia odwiedziliśmy również: muzeum Chopina, Fotoplastikon Warszawski, spacerowaliśmy po Łazienkach Królewskich, przyszliśmy z wizytą do Sejmu, a wieczorami czas spędzaliśmy we wspólnym gronie (już bez opiekunów...). Jedną z bardziej ekscytujących atrakcji był lot balonem, na który namówiliśmy nasze nauczycielki, tłumacząc się chęcią obejrzenia panoramy miasta. Widok był piękny!

                Jednak najistotniejszym punktem naszej wymiany była wizyta w miejscu martyrologi. Aby przełamać barierę jaka się utworzyła między Polakami a Niemcami po wydarzeniach II Wojny Światowej poświęciliśmy sporo czasu na wykład, rozmowy oraz finałowe zwiedzanie obozu na Majdanku. Niektórzy swoje zdenerwowanie wizytą w miejscu, które było świadkiem takiego dramatu, tuszowali pozornym rozbawieniem inni zaś z całkowitą powagą spacerowali pomiędzy barakami. Choć wizyta na Majdanku jeszcze przez długi czas zaprzątała nam głowy to szybko powróciliśmy do naszych planowych zajęć, o dziwo jeszcze bardziej zintegrowani niż wcześniej.

                Oczywiście najwięcej wspomnień wiąże się z czasem, który spędzaliśmy wspólnie już po zajęciach. Jak na przykład wieczory na plaży nad Wisłą czy późne spacery po Starówce. I w taki o to sposób upłynął nam cały tydzień. Choć nie mogliśmy w to uwierzyć 14 września stanęliśmy przed bramą Dziekanki i ujrzeliśmy naszych nowych przyjaciół z walizkami czekających na taksówkę. Chwila melancholii szybko minęła gdyż zaczęliśmy rozmyślać o tym jak będzie wyglądał nasz pobyt w Kolonii....

                Tydzień zleciał bardzo szybko. Nim się obejrzeliśmy, staliśmy już na dworcu z przeładowanymi walizkami czekając na przyjazd pociągu. Podróż, która z początku nas przerażała (przewidywany czas przekraczał 11godzin), w tak zgranym towarzystwie nie mogła się skończyć na niczym innym jak wielogodzinnej zabawie. Rozmowy przerwała wiadomość, że wjeżdżamy do Kolonii. Choć była 6:15 to grupka najbardziej oddanych przyjaciół już na nas czekała aby pomóc przy niesieniu bagaży i zaprowadzić do naszego hostelu. Przywitaliśmy się tak jakbyśmy się w ogóle nie rozstawali. Kolejna niedziela przyniosła kolejny wolny dzień organizowany przez uczniów, tylko tym razem niemieckich. Po spokojnym weekendzie rozpoczęliśmy zwiedzanie Kolonii i okolic. Wizyta w Odysseum, wycieczka po fabryce Forda, wyjazd do Bonn i wizyta w muzeum współczesnych Niemiec to tylko niektóre zajęcia jakie widniały w naszym planie.

                 Nowy tydzień przyniósł ze sobą kolejne wrażenie, nowe doświadczenia i wspomnienia. Nie wiadomo kiedy między nami narodziły się prawdziwe przyjaźnie, znajomości które w dobie tak łatwej komunikacji przetrwają jeszcze wiele lat.

 

Zajęcia pozalekcyjne

Media